Poprosiłam o opinie panie, które kupiły wibrator króliczek z ruchomą główką.

Zapytałam, czy spełnił ich oczekiwania i czy poleciłyby go innym kobietom.

Poniżej prezentuję recenzję Ilony, która niedawno kupiła tę zabawkę i podzieliła się ze mną swoimi wrażeniami.

Jesteście ciekawi? Zapraszam!

 

wibrator z ruchomą główką

 

Wybór zabawki

To pierwszy wibrator, jaki kupiłam. Zrobiłam to w sumie z ciekawości. Dość sporo naczytałam się w Internecie na temat zabawek tego typu i opinii pozytywnych znalazłam znacznie więcej niż negatywnych, więc postanowiłam przekonać się sama, czy warto.

 

Sklep Intymnyshop nie jest szczególnie łatwy do znalezienia, ale przejrzałam naprawdę sporo ofert i ten sklep zachęcił mnie tym, że podawał konkretne informacje i taką rzetelną wiedzę na temat tego, co sprzedaje.

 

W innych sklepach przeważnie pojawiają się opisy typu: “ta zabawka zrobi ci dobrze”, które, szczerze mówiąc, mnie trochę odrzucają. A tu znalazłam przynajmniej normalny opis, wszystko podane wprost i bez zbędnego lania wody, jakie po prostu zniechęca.

 

Oprócz tego, od razu na stronie można znaleźć informacje, jak używać wibratora i sporo fajnych informacji przydatnych w tym temacie.

 

Zastanawiałam się nad dwoma wibratorami: z ruchomą główką (czyli tym, który wybrałam) i realistycznym. Zachęcił mnie wibrator króliczek, bo dziewczyny na forach piszą, że właśnie ta wypustka najbardziej podoba im się w zabawkach.

wibrator króliczek

 

Zakupy

Jako, że to moja pierwsza zabawka, to postanowiłam wybrać coś niezbyt drogiego, bo w końcu nie wiadomo, czy na pewno mi się spodoba. W Intymnyshop znalazłam króliczka w promocyjnej cenie. W porównaniu z innymi sklepami, jest naprawdę okazyjna.

 

Koszt dostawy był standardowy, nie jakiś wygórowany. Zamówiłam paczkę do paczkomatu, bo zależało mi na dyskrecji. Nie chciałam, żeby ktoś  z domowników ją odebrał.

 

Zakup, płatność, dostawa – wszystko przebiegło bez zarzutu. Dostałam sms-a, że paczka już czeka, szybko i sprawnie odebrałam ją z paczkomatu.

 

Unboxing

Wyglądała tak:

wibrator - zakupy

 

Faktycznie zapakowana bardzo dyskretnie, nikt nie ma prawa się domyślić tego, co jest w środku.

 

A tak wygląda zawartość paczki:

wibrator i lubrykant

 

Do wibratora dorzucili lubrykant i baterie, więc bardzo miło ze strony sklepu.

 

W pudełku znalazłam także poradnik, jak zacząć korzystać z wibratora. Krok po kroku opisane co robić, jak się do tego zabrać. Idealne dla laika. Ja akurat przeczytałam w Internecie sporo na ten temat, ale jeśli ktoś jest zupełnie zielony w  temacie, to taki poradnik na pewno mu się bardzo przyda.

 

Tak wyglądają moje zakupy po rozpakowaniu:

wibrator z ruchomą główką

 

 

Fajnie, że lubrykant, jaki dołączyli nie jest z najniższej półki, tylko całkiem porządny. Na bazie wody, dedykowany właśnie do zabawek z silikonu.

 

Pierwsze wrażenie

Tak wygląda wibrator króliczek, tutaj jeszcze w folii:

wibrator króliczek

 

Na pierwszy rzut oka, wygląda bardzo fajnie. Nie kojarzy się z typową zabawką erotyczną w kształcie penisa.

 

Ma intensywnie różowy kolor, taka fuksja, powiedziałabym. Bardzo miły w dotyku, gładki i delikatny, myślałam, że w dotyku będzie bardziej “gumowy”, więc miłe zaskoczenie.

 

Spodziewałam się, że będzie większy, tak mi się wydawało patrząc na zdjęcia na stronie, ale w sumie taki mniejszy nawet bardziej zachęca do używania. Duży rozmiar nie odstrasza początkujących.

wielkość wibratora

 

Różowa część jest dość elastyczna i wygina się pod naciskiem dłoni. Jest wykonana z silikonu. Ciężko stwierdzić, czy jest miękka, czy twarda. W sumie dość twarda, ale wyginająca się.

 

Biała część jest plastikowa. Dobrze leży w ręce, nie ma obawy, że wypadnie podczas używania.

 

Wygląda całkiem solidnie. Trochę obawiałam się, że względu na cenę, to będzie produkt marnej jakości, ale zupełnie nie. Wygląda profesjonalnie.

 

Włączanie

Żeby założyć baterie, trzeba odkręcić zakrętkę na samym dole białej części wibratora, bez trudu można ją znaleźć. Same baterie też wkłada się łatwo, jest oznaczenie +/-, tak że nie ma mowy o pomyłce.

wibrator na baterie

 

Zakrętkę łatwo się zakręca, nie potrzeba do tego dużej siły (jak to czasem bywa w szczoteczkach elektrycznych.)

 

Włącznik to różowy guziczek na białej części, łatwo go znaleźć i łatwo się go naciska, a powyżej jest przycisk do regulowania trybu wibracji. Po włączeniu przyciski podświetlają się na czerwono – fajna sprawa, jak się chce używać w ciemności.

 

Wibracje

Po włączeniu widać, że wypustki zaczynają się poruszać. Mniejsza wibruje, a wewnątrz większej poruszają się masujące elementy.

 

Dźwięk jest podobny do elektrycznej szczoteczki do zębów. Nie jest zupełnie cichy (to też zależy od mocy wibracji), ale nie przeszkadza, nie jest uciążliwy.

 

Spokojnie zagłuszy go radio czy TV włączone na standardową głośność.

 

Ten wibrator króliczek ma 7 trybów wibracji, zmienia się je przyciskiem oznaczonym “falą”. Zmiana jest zauważalna, tym bardziej, że obie wypustki pracują niezależnie od siebie. Można na przykład ustawić tryb, ze jedna wibruje szybko, a drugą porusza się pomału. To jest fajne.

 

Wibracje są dość silne, jak na zabawkę zasilaną tylko dwoma małymi bateriami. Po przyłożeniu do ręki, dają miłe uczucie. Nie podrażniają i nie łaskoczą.  Jak się mocno przyłoży do ciała, to wibracje nie słabną.

Myślałam, że będzie tylko regulacja szybkości. A tu są różne rodzaje wibrowania. Szybkie, wolne, rytmiczne, przerywane. Bardzo mi się podoba, że obie części wibratora poruszają się oddzielnie od siebie.

 

Używanie go w miejscach intymnych oceniam bardzo dobrze. Za pierwszym razem ustawiłam lekkie wibracje, bo silne były za mocne.

 

Trzeba się przyzwyczaić do nowego rodzaju uczucia na skórze. Ale za kolejnym razem, już bez problemu używałam mocniejszych i było bardzo ok.

 

Te różne tryby wibracji są dużą zaletą, bo za każdym razem można sobie ustawić inny tryb i zabawa jest bardziej urozmaicona.

 

Lubrykacja

Wibrator jest z takiego materiału, że właściwie lubrykant nie jest konieczny, tym bardziej, że nie wkłada się go do środka od razu, tylko najpierw się trzeba wprawić w odpowiedni nastrój. 

 

W każdym razie bardzo ułatwia używanie. Wystarczy go dać tylko troszkę, bo jest bardzo wydajny.

 

Ja nalałam kilka kropel na górę zabawki.

 

Używanie w miejscach intymnych

Kształt faktycznie nie jest przypadkowy i zgodnie z obietnicą producenta trafia w te miejsca, które ma pobudzać.

 

Wibrator dobrze leży w dłoni i łatwo nim poruszać i kierować tam gdzie się chce. Przy okazji można zmieniać tryb wibracji bez patrzenia na przycisk, co jest bardzo przydatne, bo nie trzeba przerywać zabawy.

 

Nie podrażnia skóry, gładko się po niej przemieszcza, tym bardziej z lubrykantem.

 

Wiadomo, że kwestia przyjemności jest indywidualna, ale u mnie się sprawdził jak najbardziej. Po krótkim okresie przyzwyczajania się do “nowości” było już bardzo fajnie.

 

Pielęgnacja zabawki

Małym minusem jest to, że nie napisano, jak dbać o zabawkę, czym myć itd. Ale umyłam ją po użyciu wodą z mydłem do rąk, starając się nie zalać białej części, choć myślę, że raczej nic by się nie stało.

 

Wysuszyłam ręcznikiem papierowym i przechowuję go w dołączonym pudełku.

wibrator wodoodporny

 

Podsumowanie

 

To naprawdę dobry produkt, sprawdzi się dla początkujących i zaawansowanych. Miły w dotyku, gładko się przesuwa po skórze. Ma ładny kolor i nie przypomina typowej zabawki seksualnej typu sztuczny penis.

Duży plus za dołączony lubrykant i poradnik, jak używać zabawki.

Minusem jest brak informacji o wodoodporności i zaleceń, jak myć, bo w sumie nie wiedziałam czy tą białą część można zamoczyć czy nie.

I obietnica producenta, że wibrator króliczek jest całkowicie bezgłośny jest trochę na wyrost, bo jednak go słychać. Ale wiadomo, że taka zabawka musi wydawać jakiś dźwięk.

Ogólnie moja ocena to 9/10. Bardzo fajna zabawka, biorąc pod uwagę ilość funkcji i przyjemność z używania w stosunku do ceny. Mogę polecić każdej kobiecie, szczególnie jako pierwszy wibrator.